Zakup porządnej maszyny juki

maszyny juki

Stwierdziłam, że już dłużej nie wysiedzę nic nie robiąc, i muszę się wybrać na zakupy. Moim hobby już od wielu lat było szycie, i zajmowałam się tym głównie dla rozrywki, czasami tam znajomym coś uszyłam na ważne wydarzenie.

Maszyny juki w specjalnym dziale

maszyny jukiJednak od jakiegoś czasu nie mogłam tego robić, bo moja maszyna domowa się rozpadła. Mogłam się z tym liczyć, bo miała już ze dwadzieścia lat, ale i tak nie uzbierałam wcześniej środków na coś nowego. Dlatego, jak zbliżały się moje urodziny, to powiedziałam rodzinie i znajomym, żeby złożyli mi się po prostu na sprzęt do szycia. Najlepiej, żeby to była maszyna juki, bo zawsze o takiej marzyłam. Sami nie wiedzieli jaką wybrać, więc dostałam pieniądze i poszliśmy razem do sklepu. Nowe godne polecenia maszyny juki były wystawione w specjalnym dziale. Muszę przyznać, że zachwyciły mnie ich możliwości. Były 4 wzory ściegów, co było ważne, bo moja maszyna stara miała tylko dwa. Dodatkowo nitka automatycznie sama się nawlekała, i nie trzeba się było z nią męczyć. Można było sobie też ustawić długość ściegu. Czułam się jak w sklepie z zabawkami, gdy byłam małą dziewczynką. Tyle dobroci na raz. Jeszcze jakieś dodatkowe obszywanie dziurek, i wiele innych właściwości, których znaczenia i działania nie znałam nawet. Bo nie miałam pojęcia, co to jest chwytak wahadłowy. No ale opcji było naprawdę dużo. Kto by pomyślał, że maszyny domowe teraz wyglądają jak w profesjonalnej szwalni. Cieszyłam się jak nigdy, że dostanę taki prezent, jaki sobie wymarzyłam. W zestawie dostałam też pełno nici, kolorowych szpulek, lampkę led do oświetlania maszyny, i wyraźnego szycia po ciemku.

Były też zestawy igieł i przecinaki. Byłam wniebowzięta i chyba zamiast świętować moje urodziny, od razu zabiorę się do pracy i uszyję znajomym i rodzinie chociaż jakiś drobiazg w podziękowaniu za tę dobroć i wspaniałą maszynę.