Wytrzymałe obuwie ochronne

Na całym terenie hali wanien i odlewni obowiązywał bezwzględny nakaz noszenia obuwia ochronnego, i nic dziwnego, bo na podłodze gromadził się osad z całego procesu produkcyjnego. Muł osadowy był nie tylko opiłkami metalu, ale również osadem z kwasów, używanych w procesie elektrolizy, oraz wielu innych substancji szkodliwych.

Kalosze robocze do pracy w warunkach szkodliwych

kalosze ochronneO konieczności noszenia obuwia roboczego najczęściej przekonywali się nowi, młodzi pracownicy, którzy nie mieli wcześniej styczności z tak szkodliwymi warunkami pracy. Niejednokrotnie mieliśmy do czynienia z sytuacją, gdy obuwie nieostrożnego pracownika zaczęło się dosłownie roztapiać po kontakcie z podłożem, i jedynym sposobem na uniknięcie niebezpiecznego wypadku było natychmiastowe wyjście z hali i usunięcie owego obuwia. Dlatego też, kalosze ochronne stosowane przez nas podczas pracy miały podeszwę wykonaną z odpornego tworzywa, przypominającego nieco gumę, aczkolwiek o wiele bardziej odpornego na uszkodzenia mechaniczne, a także niewrażliwego na działanie substancji chemicznych i kwasów, nawet tych bardziej stężonych czy silniej żrących. Jako że było to obuwie ochronne, czubki i pięty były wzmacniane za pomocą wkładek z tworzywa sztucznego, które nie dość że chroniło stopy przed uderzeniami, to jeszcze nie reagowało z chemikaliami, co często było mankamentem obuwia z wkładkami metalowymi.

Było to również obuwie stosunkowo wygodne, i nie męczyło nóg nawet podczas długiej pracy, a przy odpowiednim dobraniu rozmiaru, nie przeszkadzało i nie krępowało ruchów. Zużycie takiego obuwia było zdecydowanie niskie. Nawet w najbardziej niekorzystnych warunkach nie było obawy iż buty nagle stracą z jakiegoś powodu cechy ochronne, nawet po wielu miesiącach użytkowania.