Praca w sklepie elektronicznym

Mała kasa fiskalna

Ostatnimi czas zacząłem pracę w sklepie elektronicznym. Naszymi głównymi towarami, po które przychodzili ludzie to telefony i anteny cb no i oczywiście słuchawki. Jednak w chwili, kiedy zmieniła się ustawa dotycząca kas fiskalnych dla firm, sprzedaż znacznie poszybowała w górę.

Praca w sklepie elektronicznym to praca dla ludzi, którzy lubią to robić!

Mała kasa fiskalnaCo by nie powiedzieć najchętniej wszyscy kupowali małe kasy fiskalne, a przedsiębiorcy, którzy pracowali w terenie na potęgę brali przenośne kasy fiskalne. Dla nas to może i dobrze, jednak nie widzę sensu regulowania ustawami kas fiskalnych. Wszystko, żeby państwo miało wgląd do tego, co robi sprzedawca. Nawet taki mały jak właściciel sklepiku szkolnego. Poprzednie rozwiązanie było dobre. Dochody przekraczały 20tysięcy złotych miałeś obowiązek posiadania takich kas. Poniżej, po prostu musiałeś mieć księgę rachunkową, która była prowadzona jako zapis sprzedanego i kupionego towaru. Także jak widać było ok. Z innej beczki ludzie często przychodzą czy mamy monitory dotykowe do telefonów, bo jak wiadomo dzisiejszy telefon to prawie sam wyświetlacz, a spowodować jego pęknięcie jest bardzo łatwo. Wystarczy, że mamy go w kieszeni i usiądziemy niedobrze, mamy coś innego, twardego w kieszeni i niefortunnie puknie i jesteśmy w plecy z telefonem. Zdarzyło się również, że przyszedł klient i się pytał o to, czy mamy w sprzedaży skanery laserowe. No niestety takie rzeczy, nie są opłacalne dla sprzedaży w sklepie. Ponieważ myślący przedsiębiorca skontaktuje się z producentem i zamówi większą ilość – co mu wyjdzie lepiej finansowo. A na tych niemyślących szkoda naszego cennego czasu. Bo tak powinniśmy mieć jeszcze zapasowe elementy zasilania telewizorów, lodówek pralek i najlepiej jeszcze agregat prądotwórczy wielkości szafy. Nasz sklep też jest sterowany przez przedsiębiorce, który kalkuluje co się opłaca co nie. Dlatego czytniki kart magnetycznych też nie są u nas dostępne, chociaż ludzie mnie nigdy nie zaczną zaskakiwać.

Tak jak mówię, niektórzy pytają o takie rzeczy, że nie wiem skąd im przychodzą te pomysły, że takie rzeczy moglibyśmy mieć. Stare kable do podłączenia drukarki igłowej takim długim złączem, albo czy mamy słuchawki o takiej i takiej specyfikacji powyżej 2000zł, No paranoja. Jak chcemy tego typu sprzęt to idziemy do sklepu firmowego. U nas jakby jedna sztuka na rok poszła to byłoby już dużo.