Nieudany botox

botox

Moja koleżanka od dawna narzekała na rozmiar swoich ust. Wciąż powstarzała że jej wargi są zbyt mało wydatne pomimo że wszyscy powtarzali jej, że są normalne. Ona jednak i tak w to nie chciała wierzyć.

Zabieg z botoxu może całkowicie się nie udać

botoxUważała, że jedyne co może jej pomóc to medycyna estetyczna. Nie braliśmy jej gadania na serio. Pewnego dnia jednak nikt z naszej paczki nie mógł się do niej dodzwonić przez cały dzień. Zignorowaliśmy to sądząc, że po prostu chciała mieć dzień dla siebie i wyłączyła telefon, albo poznała jakiegoś nowego chłopaka i chciała z nim spędzić cały dzień. Jednak zaczęliśmy się martwić gdy kolejnego dnia sytuacja się powtórzyła. Postanowiliśmy więc pójść rano do niej do mieszkania, jednak nikogo nie było. Naprawdę zaczęło robić się dziwnie. Nikt nie wiedział co się z nią dzieje, poszliśmy więc na policję zgłosić zaginięcie, jednak powiedziano nam, że zgłoszenia przyjmują dopiero po upływie 48 godzin. Nie wiedzieliśmy co robić, ale nie mogliśmy tak bezczynnie siedzieć. Nagle przypomniało mi się, że mam przecież klucze do jej mieszkania, które zostawiła mi przed ostatnim wyjazdem na wakacje, abym karmiła jej kota. Od razu pojechaliśmy do mieszkania. Gdy weszliśmy do środka nasza przyjaciółka leżała sobie na kanapie, tylko coś nie tak było z jej twarzą. Wtedy przyznała nam się, że była w klinice, która robi zabiegi na ciało i twarz. Dała sobie wstrzyknąć botox, aby powiększyć wargi. Jednak zabieg nie poszedł zgodnie z planem i zamiast ust miała wielkie sine place. Wyglądała tragicznie, wszyscy jej współczuliśmy, ale po cichu cieszyliśmy się, że w końcu wyjdą jej z głowy głupie pomysły w stylu zabiegi na twarz. Czekało ją jednak kilka dni przesiedzianych w domu, gdyż w tym stanie nie mogła wyjść na dwór.

Jako jej najlepsi przyjaciele odwiedzaliśmy ją codziennie na zmianę, aby dotrzymać jej towarzystwa i chociaż trochę poprawić humor zanim wpadnie w depresje z powodu fatalnego wyglądu. Na szczęście po miesiącu wyglądała jak przed nieudanym zabiegiem i nigdy nie narzekała już na swoje ciało.