Moja sesja zdjęciowa- dobra wróżka kontra zła

wróżka

Jestem modelką od jakiegoś czasu, ale taką bardziej okazjonalną, do różnych charakteryzacji i tak dalej. Nie są to zdjęcia typowo modowe i urodowe. Zawsze mam jakieś charakteryzacje. Ostatnio Warszawa mnie powitała, bo dostałam zaproszenie na taką sesję z wróżkami.

W roli dobrej wróżki

wróżkaJa z racji tego, że miałam jasne włosy i delikatne rysy twarzy, to miałam stylizację pozytywną. Niezła ze mnie będzie godna polecenia dobra wróżka z Warszawy. U mnie wygląd raczej nie odzwierciedlał mojego charakteru, no ale ważne było jak wyglądałam. Rolę złej wróżki miała taka ciemnowłosa dziewczyna, która faktycznie nie wyglądała na zbyt przyjazną. No ale pozory mylą, bo miło nam się pracowało. Rozprostowywała mi skrzydełka. No i cała sesja wyglądała tak, że ta dziewczyna miała ze mną walczyć. Takie starcie dobra ze złem, dwie wróżki walczyły o swoje racje. Nie wiedziałam, czy będę umiała odzwierciedlić minę dobrej wróżki, która walczy, o pozytywny wynik sprawy. Nie mogłam wyglądać zbyt złowrogo, bo w końcu dobra wróżka jaką grałam była sympatyczna. Więc po prostu chwyciłam za swoją różdżkę i złapałam się za serce, jakbym to sercem próbowała przezwyciężyć zło. No a zła wróżka miała większe pole do popisu. Rozczochrano i natapirowano jej włosy, na takim podnośniku ją uniesiono, tak, aby była nade mną i ciskała we mnie zaklęciami i różnymi przedmiotami. Ta sesja bardzo mi się podobała, bo cofnęłam się dzięki temu do krainy dzieciństwa, gdzie wróżki były na porządku dziennym, bo ciągle słuchałam o nich w bajkach, i oglądałam je w telewizji.

I paradoksalnie muszę powiedzieć, że złe postaci, jak zła wróżka na przykład, gra się o wiele łatwiej niż dobrą postać, ale sama nie wiem czemu tak jest. Łatwiej nam te złe cechy uwydatnić i pokazywać się ze złej strony niż być dobrymi osobami.