Kiedyś budowano bez kamer termowizyjnych.

termowizja

Jak sobie ludzie dawali radę kiedyś, kiedy nie było poziomic, kamer termowizyjnych itp. Nie możemy dzisiaj sobie wyobrazić, że budowalibyśmy dom bez poziomicy – jak tu wybudować tak dom, żeby był równy, przecież to jest nie do pomyślenia, żeby było inaczej, albo jak pomierzyć dom bez specjalnych pomiarów. Jeszcze kilkanaście lat temu nie było takich urządzeń, jakie mamy dzisiaj a budowanie domu to była ciężka praca.

Jak bez kamer termowizyjnych?

termowizjaDzisiaj mamy dużo łatwiej. Już nawet „taczki” są inne i lżej się nimi jeździ niż kiedyś. Znam osoby, które budowały dom mierząc „na palce” – taki pomiar nie ma prawa być dokładny ale tak się mierzyło. Za poziomce robiły dwa powiedzmy patyki i sznurek, który miał być równy i jakoś również budowano domy i tak. Nikt nie narzekał – byle by był dach nad głową. Dzisiaj wszystko poszło do domu i do jego budowy wykorzystujemy nawet kamery termowizyjne, żeby przeanalizować, czy ciepło za bardzo nie ucieka. Wiadomo, że termowizja jest bardzo przydaną technologią, nie powiem że nie, ale czy jest aż taki sens wynajmowania firmy, która przeanalizuje nam cały dom i sprawdzi gdzie ucieka nam ciepło, da jakieś trzy wykresy i pojedzie kasując nie małe pieniądze i to tylko dla tego, że badania termowizyjne są jeszcze dość niszowe ale stają się modne, dlatego też cena musi być odpowiednia – jak przystało na takie technologie – jak już historia pokazuje – żadna to nowość. Jednak wiemy też, że ludzie byli kiedyś mniej wybredni i bardziej zaradni – dzisiaj nie wyobrażam sobie, żeby jakiś dom był wybudowany z miarką w postaci palców czy ręki. Wszytko musi być zrobione dokładnie, komin specjalnie wyliczony dla danej konstrukcji łącznie z piecem itp. Jednak nie wydaje mi się, żeby dzisiejsze podejście do tematu budowania domu było gorsze.

Oj z pewnością nie – jedynie dobrze byłoby połączyć starą widzę z dzisiejszymi nowinkami technicznymi. Kamery termowizyjne takimi są.