Helikopter zdalnie sterowany a urodziny dziecka

helikoptery zdalnie sterowane

Bardzo nie lubię kiedy inni się smucą, szczególnie jeśli chodzi o małe dzieci. Lubię kiedy ludzie się uśmiechają, są szczęśliwi, zadowoleni, pełni życia. Zapewne każdy z nas czuje podobnie. Z tego powodu chciałem zrobić wszystko, by mój siedmioletni synek był bardzo zadowolony, kiedy dostanie swój prezent urodzinowy.

Czy warto wybrać helikopter zdalnie sterowany?

helikoptery zdalnie sterowaneKiedy zbliżało się jego wielkie święto nie wiedziałem z żoną co powinniśmy kupić naszemu synkowi. Mieliśmy wiele pomysłów i każdy z nich wydawał się nam dobry. Ostatecznie postanowiliśmy zdecydować, że udamy się do sklepu z zabawkami, i tam podejmiemy decyzję, po zobaczeniu zabawek w rzeczywistości i ewentualnych pytaniach do sprzedawcy. Kiedy weszliśmy do sklepu i rozejrzeliśmy się po nim, nasz wzrok od razu padł na modele zdalnie sterowane. Myśleliśmy o nich jako o jednej z możliwości prezentu. Nasz synek bardzo się lubi bawić wszelkimi samochodzikami, więc wiedzieliśmy, że helikoptery zdalnie sterowane na pewno mu się spodobają. Mieli tam też helikoptery zdalnie sterowane, ale stwierdziliśmy z żoną, że nasz synek jest jeszcze trochę za mały na takie zabawki i lepiej będzie kupić helikopter zdalnie sterowany. Znaleźliśmy zestaw samochodzików w promocyjnej cenie. Przy zakupie jednego, dostawało się drugi w prezencie, zatem mogliśmy się z synkiem bawić razem i urządzać wyścigi. Sprzedawca zapewnił nas, że te samochodziki to hit sezony i rozchodzą się jak świeże bułeczki, więc lepiej żebyśmy od razu je kupili, bo jutro może już ich nie być. To ostatecznie przekonało nas to aut zdalnie sterowanych. Ładnie zapakowaliśmy prezent, tak by synek od razu nie zorientował się co jest w środku i schowaliśmy go w szafie na górze, tak że nie mógł tam sięgnąć. Kiedy przyszedł dzień urodzin byliśmy z żoną pewni, ze prezent się spodoba i tak faktycznie było. Synek był wniebowzięty swoim prezentem i nie mógł się doczekać jego wypróbowania. Od razu włożyliśmy akumulatory do naszych modeli zdalnie sterowanych i urządziliśmy sobie wyścig po pokoju.

Później żeby było trudniej ustawiliśmy jeszcze kilka krzeseł i zrobiliśmy sobie slalom. Moja zona śmiała się, że chyba zdziecinniałem, ale ja cieszyłem się, że spędzam czas razem ze swoim synkiem i prezent okazał się świetny.